Co to jest bokmål?

W Norwegii jest ponad 500 różnych dialektów rozsianych po całym kraju. Niektóre łatwiej zrozumieć, inne trudniej. Znaczna część ludzi urodzonych i wychowanych w Norwegii rozumie generalnie większość norweskich dialektów. Problem pojawia sie wtedy, gdy dialekty zaczynają wpływać na język pisany. Oczywistym jest, że nie możemy mieć w Norwegii 500 różnych sposobów pisania po norwesku. Około stu lat temu istniała tendencja, aby pisać po norwesku tak jak mówimy. W ten oto sposób miał powstać nasz nowy język. Oczywiście pojawiły się spory dotyczące języka. Wynikało to z faktu, że język mówiony składał się z tak wielu dialektów. Wielu Norwegów było w naturalny sposób przywiązanych do swojego własnego dialektu i uważało, że właśnie ich dialekt powinien stanowić podstawę dla języka pisanego (bokmålu).

Parlament norweski (Stortinget) powstał na początku ubiegłego stulecia w Oslo. Miejsce, w którym powstał miało kluczowy wpływ na język pisany, jakim posługujemy się dziś. Przed II wojną światową większość parlamentarzystów, niezależnie od przynależności partyjnej, pochodziła z Oslo lub z okolic. Ponadto, w 1938 roku, do parlamentu dostała się klasa robotnicza. Stanowili oni większość w parlamencie. Oczywiście chcieli, aby podstawą dla języka pisanego były ich rodzime dialekty. W związku z tym, bokmål stał się przedmiotem sporów. Ulegał też ciągłym zmianom i wpływom ze strony klasy robotniczej z południowej Norwegii. Postanowienia Stortingu dotyczące języka norweskiego podjęte w 1938 roku należałoby nazwać językową dyktaturą. Ustalono między innymi, że wiele wyrazów w rodzaju wspólnym w bokmålu należy pisać z końcówką –a. (Przed 1938 rokiem bokmål miał tylko dwa rodzaje gramatyczne, podobnie jak języki szwedzki i duński). Postanowienia z 1938 roku zostały na szczęście uchylone w 1981 roku, jednakże ustawa o języku z 1938 roku zdążyła do tego czasu zepsuć język pisany. Podręczniki do nauki języka norweskiego nadal używały trzech rodzajów gramatycznych, włączając końcówkę –a w formie żeńskiej. Rozsądek zwyciężył w 2005 roku. Wtedy to Storting uchylił ustawę o trzech rodzajach gramatycznych, jako obowiązkowych w bokmålu, także w podręcznikach i w nauczaniu języka w ogóle. Nie ma wątpliwości, że był to ważny i słuszny krok. Dzisiaj, w 2010 roku, kiedy czytamy gazety i różne dokumenty w Internecie, Aftenposten.no widzimy, że forma żeńska rzeczownika prawie zniknęła z języka, ledwie 5 lat po reformie. Zauważyć też można, że słowniki zaczynają być dopasowywane do postanowień reformy z 2005 roku, zob. Słownik Norwesko - Polski W przeciągu kilku lat forma żeńska na pewno wyjdzie z użycia i nie zdziwi mnie, jeśli za 10 – 15 lat zostanie uznana za formę niepoprawną w bokmålu.

Należy postawić pytanie: dlaczego obcokrajowcy mają uczyć się form rodzaju żeńskiego, skoro sami Norwegowie jej nie używają? Wśród norweskich miast, Bergen jest największym (około 200 tysięcy mieszkańców) miastem, w którym nigdy nie używano formy żeńskiej, nawet w mowie. Bergen ma swój własny ogólnokrajowy kanał telewizyjny, – większość tam pracujących pochodzi właśnie z Bergen. Faktem jest, że kanał ten jest najpopularniejszy w całej Norwegii. Ponadto, kolejne pytanie brzmi: dlaczego tysiące Bergeńczyków zostaje z łatwością zrozumianych we wschodniej Norwegii, mimo że używają tylko dwóch rodzajów gramatycznych? Odpowiedź jest prosta: jest to zwyczajny język mówiony, wszystko inne jest dialektem.

Problemem dzisiaj stanowi to, że większość podręczników dla obcokrajowców została napisana w latach 80-tych i 90-tych XX wieku. W tym czasie obowiązywała forma żeńska. Podręczniki te nadal są w użyciu w wielu szkołach językowych. Oprócz formy żeńskiej, te same podręczniki zostały przygotowane specjalnie dla imigrantów z Północnej Afryki i Azji, ludzi, którzy słabo znali swój własny język ojczysty, nie mówiąc już o językach obcych. Podręczniki te, zatem kładą nacisk na powierzchowne wyjaśnienie gramatyki.

Niestety wielu studentów spoza Norwegii ma trudności z zaznajomieniem się z ważnymi informacjami dotyczącymi reform języka norweskiego, historii języka norweskiego, ponieważ większość tych informacji napisana jest po norwesku. Studenci kupują książki najczęściej pod wpływem impulsu, kierując się ceną lub też zaleceniami szkół językowych poza Norwegią. Jest to niestety wynik braku wiedzy na temat reform i historii języka norweskiego. Za tę niewiedzę płacą oczywiście sami studenci. Autorzy podręczników do języka norweskiego, wydanych w latach 80-tych i 90-tych, zarówno norwescy, jak i polscy z pewnością wyrażą swoje oburzenie, co jest uzasadnione, gdyż nadal próbują pozbyć się z magazynów dużej ilości zalegających tam starych książek.

Wielu obcokrajowców porównuje język norweski ze swoim własnym. Nie rozumieją tego, że norweski rozwija się bardzo szybko. Bokmål istnieje dopiero od około 100 lat. Jest to normalne, że rozwija się o wiele szybciej, niż inne języki.

Uczenie się form żeńskich w 2010 roku wydaje się zatem trochę bezcelowe. Wymaga to też więcej czasu i jest trudniejsze. Skoro nawet sami Norwegowie nie używają formy żeńskiej, zalecamy aby ucząc się języka norweskiego, koncentrować się tylko na dwóch rodzajach gramatycznych. Zaoszczędzony czas, to też zaoszczędzone pieniądze.

Download the 2005 reform in PDF here, size 0,2 Mb: